"Co się zdarzyło w hotelu Gold" Grzegorza Kozery nie jest typową powieścią kryminalną z wątkiem romansowym czy opowieścią o miłości z wątkiem kryminalnym.
Głównym bohaterem jest Antoni Topola, mężczyzna po czterdziestce, który jest w trakcie rozwodu oraz naukowiec mający kłopoty ze zrobieniem habilitacji. Ma wprawdzie romans z profesor Szymalą, ale bardziej z jej inicjatywy. Zresztą relacja ta ma szybko się rozpaść niczym domek z kart. A to wszystko przez zazdrość i zawiść.
Bowiem w dniu, w którym umiera Sylvia Kristel (gwiazda filmu "Emmanuelle"), Antoni otrzymuje propozycję nie do odrzucenia, która nie podoba się innym naukowcom. Ma pojechać do Wiednia na kongres naukowy zamiast profesora Jana Jareckiego, który ma zaplanowaną operację i odczytać jego referat. Historycy z całego świata mieli wygłosić wykłady i rozprawiać o emigracji europejskiej Żydów z dziewiętnastym i na początku dwudziestego wieku. Było dla mnie nieco dziwne, że spotkanie na podobny temat organizują akurat historycy kraju zasłużonego dla Holokaustu.
Głównym bohaterem jest Antoni Topola, mężczyzna po czterdziestce, który jest w trakcie rozwodu oraz naukowiec mający kłopoty ze zrobieniem habilitacji. Ma wprawdzie romans z profesor Szymalą, ale bardziej z jej inicjatywy. Zresztą relacja ta ma szybko się rozpaść niczym domek z kart. A to wszystko przez zazdrość i zawiść.
Bowiem w dniu, w którym umiera Sylvia Kristel (gwiazda filmu "Emmanuelle"), Antoni otrzymuje propozycję nie do odrzucenia, która nie podoba się innym naukowcom. Ma pojechać do Wiednia na kongres naukowy zamiast profesora Jana Jareckiego, który ma zaplanowaną operację i odczytać jego referat. Historycy z całego świata mieli wygłosić wykłady i rozprawiać o emigracji europejskiej Żydów z dziewiętnastym i na początku dwudziestego wieku. Było dla mnie nieco dziwne, że spotkanie na podobny temat organizują akurat historycy kraju zasłużonego dla Holokaustu.
