niedziela, 26 listopada 2017

"Psiego najlepszego" - czworonożne szczęście

"Psiego najlepszego" to historia o miłości i przywiązaniu nie tylko do zwierząt. To powieść dla każdego, pełna ciepła i nadziei.

Nie jestem miłośniczką psów, zdecydowanie wolę koty. Jednak powieść W. Bruce'a Camerona przyciągnęła mnie jak magnez i miałam dobre przeczucie, że mi się spodoba. Mimo że bohaterami są czworonogi, to są one tak sympatyczne, że trudno ich nie polubić.

Głównym bohaterem jest Josh Michaels, informatyk, który pracuje w domu. Pewnego dnia sąsiad podrzuca mu psa, a właściwie suczkę, do tego ciężarną. Josh początkowo chce pozbyć się balastu, jednak spojrzenie w urocze, brązowe oczy Lucy zmienia wszystko.

Wkrótce Josh będzie musi zaopiekować się także pięcioma szczeniakami. Jest to dla niego duża zmiana w życiu i duża odpowiedzialność. W przypływie paniki Josh dzwoni do lokalnego schroniska. Tam poznaje opiekunkę Kerri, która kocha zwierzęta. Dziewczyna uczy go, jak dbać o psią rodzinkę, a może nawet czegoś więcej...

"Psiego najlepszego" to powieść dla każdego, pełna ciepła i nadziei na lepsze jutro. To historia o miłości i przywiązaniu nie tylko do zwierząt. Josh początkowo nie jest zachwycony opieką na psami, ale z biegiem czasu nie może wyobrazić sobie życia bez nich. Przejmuje się ich losem, jak choćby na wieść o ślepocie jednego ze szczeniaków czy podczas ataku kojotów na szczeniaki. Na pewno nie można przejść obojętnie wobec tej lektury, gdyż przeżywamy perypetie piesków wraz z nim.

Warto wspomnieć, że inspiracją do powstania tej książki był los psa autora - Thuckera. Po narodzeniu został porzucony w kartonowym pudle wraz z rodzeństwem - szczeniaki zostały znalezione dopiero rano pod drzwiami schroniska. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności moja córka stworzyła wówczas dom tymczasowy dla suczki owczarka niemieckiego, która właśnie wykarmiła swoje szczenięta.... I jak można się domyślić nowa mama przygarnęła szczenięta jak swoje.

Autor wplótł do powieści praktyczne wskazówki dotyczące opieki nad psami. O tym, że pies nie powinien być świątecznym prezentem, tylko przemyślaną decyzją. Że szczeniaki trzeba socjalizować z innymi psami, a nawet z... kotami. Zastanawiałam się, skąd autor wie tyle o psim świecie. I znalazłam odpowiedź na końcu: Moja wieloletnia przyjaciółka dr Deb Mangelsdor, weterynarz, służyła mi radą podczas pisania książek o psach.

Polubiłam bohaterów - Josha, mężczyznę, który jest nieśmiały, niepewny siebie, nie zdaje sobie sprawy, że podoba się kobietom, a jego świat zamyka się w czterech ścianach domu oraz Kerri, sympatyczną opiekunkę zwierząt, która próbuje mu uzmysłowić pewne rzeczy.

Spodobało mi się także to, że każdy szczeniak został szczegółowo opisany, nie tylko z wyglądu, lecz także z osobowości. Lola (Przytulanka), Oliver (Odkrywca), Sophie (Sportsmenka), Cody (Maminsynek), Rufus ("kocham Cody'ego"). Jednak najbardziej ujęła mnie relacja Rufusa i Cody'ego (na czym polegała, nie napiszę, by nie psuć zabawy).

Należy podkreślić, że fabuła wydaje się naiwna i nieco przewidywalna, a zakończenie nie zaskakuje czytelnika. Jednak to idealna pozycja na okres przedświąteczny i świąteczny. Wszak wtedy czyta się takie niezobowiązujące lektury, które pozwalają oderwać się od gorączkowych przygotowań i trochę odetchnąć od codziennych spraw. Polecam tę książkę miłośnikom ciepłych powieści z przesłaniem oraz zwierząt. To idealny prezent na święta czy mikołajki.

W. Bruce Cameron jest amerykańskim pisarzem, autorem bestsellerowej książki "Był sobie pies". Dwukrotnie został wybrany najlepszym felietonistą przez National Society of Newspaper Columnist. Bardzo bliska relacja z ukochaną suczką Cammie spowodowała, że pisarz zafascynował się najbardziej przyjaznymi czworonogami. Na swoim koncie ma liczne powieści o uroczych wyszczekanych bohaterach.








Autor: W. Bruce Cameron
Tytuł: "Psiego najlepszego"
Ilość stron:
Oprawa: miękka



2 komentarze:

  1. Jestem bardzo ciekawa tej książki. Dużo dobrego o niej słyszałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w końcu się zdecydowałam na inne tytuły na święta, ponieważ nie spodobały mi się opisy charakteru głównych bohaterów. Ale znam styl pisania tego Autora. Taki lekki, do tematyki się nadaje.

    OdpowiedzUsuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)