wtorek, 28 kwietnia 2015

"Listy niezapomniane" - niezwykła korespondencja

"Listy niezapomniane" to wyjątkowa publikacja opracowana przez Shauna Ushera i zawierająca ponad 100 najciekawszych listów w historii ludzkości.

Od dziecka wpajają nam, że nie powinno się czytać cudzej korespondencji. Bo tak nie wypada, bo to naruszenie godności osobistej człowieka i złamanie prawa, w przypadku gdy otwieramy list nieskierowany do nas. Ale jest pewien wyjątek, który pozwala na tego typu praktyki. Mowa o książkowej publikacji listów znanych osób - czego dobrym przykładem są "Listy niezapomniane".

"Listy niezapomniane" to niezwykła publikacja opracowana przez Shauna Ushera i zawierająca ciekawą korespondencję m.in. sławnych ludzi, morderców i postaci historycznych. Każdy z listów jest jedyny i niepowtarzalny, mówi wiele o nadawcy, jak i odbiorcy oraz o czasach, w których żyła dana osoba. Stanowi zabytek kultury i zawiera w sobie kawałek historii.

Listy są bardzo różnorodne tematycznie, pisane wielorakimi stylami i odmiennym językiem, który przecież ewoluował na przestrzeni wieków. Trzeba przyznać, że tłumacz miał nie lada wyzwanie, gdyż musiał się wcielić w wiele różnych ról, o czym wspomina we wstępie: Podczas pracy nad tą książką byłem więc dzieckiem i starcem, kobietą i mężczyzną, prezydentem, niewolnikiem i samobójcą. Byłem Dostojewskim, Einsteinem, królową Elżbietą, Elvisem Presleyem i żoną Churchilla. Niektóre przebrania wydawały się leżeć na mnie dobrze, inne nie pasowały, uwierały, zwisały luźno lub piły pod pachami. Musiałem przecież mówić gwarą, wierszem, staropolszczyzną i fachowymi żargonami; robiłem błędy ortograficzne, przeklinałem, przesadzałem, powtarzałem się, wygłupiałem, bełkotałem i łamałem językowe kalambury. Każdego ranka zasiadałem z obawą, że w którymś z tych kolejnych przebrań po prostu się uduszę.


Niektóre listy są przejmujące, inne zabawne, jedne poważne, inne należy brać z przymrużeniem oka. Jednak łączy je jedno - są świadectwem swoich czasów, dzięki nim można wniknąć do innego świata. Na kartach książki przewijają się takie postaci, jak m.in.: Maria Stuart, Leonardo da Vinci, Fidel Castro, Mario Puzo, Karol Dickens i Mahatm Gandhi.



W dodatku, skłaniają do refleksji na temat zaniku tak pięknej sztuki, jaką było pisanie listów. Dziś już mało kto pisze tradycyjne listy. Teraz świat zalewają maile i smsy. Kiedyś z niecierpliwością otwierało się skrzynkę na listy, dziś są w niej głównie faktury do zapłacenia i ulotki reklamowe.



Tymczasem w publikacji Shauna Ushera króluje tradycyjna korespondencja - starodawna i ta bardziej nowoczesna. Niektóre z nich są wstrząsające - np. list Kuby Rozpruwacza do George'a Luska z częścią nerki swojej ofiary; inne wyjątkowe - np. list Królowej Elżbiety II do prezydenta Eisenhowera z przepisem na babeczki; jeszcze inne pełne empatii - np. list Francisa Carra-Gomma do redaktora "The Times" w sprawie człowieka słonia; a jeszcze inne wzruszające i romantyczne - np. list Richarda Feynmana do Arline Feynman, swojej przedwcześnie zmarłej żony.




"Listy niezapomniane" to wyjątkowa książka, od której nie sposób się oderwać. Dużym walorem są fotografie owych listów oraz niektórych adresatów lub nadawców. Dzięki temu listy stają się nam bliższe. Trzeba przyznać, że Shaun Usher miał doskonały pomysł na zebranie owych listów i udostępnienie ich większemu gronu odbiorców. Polecam tę lekturę każdemu bez wyjątku.

Shaun Usher jest angielskim twórcą popularnego bloga www.lettersofnote.com. "Listy niezapomniane" to jego debiut literacki. Wkrótce ma powstać kolejna część.











Autor opracowania: Shaun Usher
Tytuł: "Listy niezapomniane"
Ilość stron: 414
Oprawa: twarda




Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Czytam opasłe tomiska (414 s.)
Historia z trupem
Pod hasłem ("podaj cegłę", czyli 400+)
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu ( cm)
W 200 książek dookoła świata (Wielka Brytania)




10 komentarzy:

  1. Nie słyszałam wcześniej o tej książce. Warto przeczytać, więc chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, bo jest naprawdę ciekawa :)

      Usuń
  2. Wow, nie wiedziałam, że taka publikacja istnieje. Chętnie zajrzę do tego niecodziennego zbioru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnaś zajrzeć, myślę, że przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  3. Zastanawiałam się nad tą książką i dzięki twojej recenzji widzę, że warto się skusić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, warto się na nią skusić :)

      Usuń
  4. Mam, zamiar poznać te niezwykłe listy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super :) Podoba mi się jeszcze to, że w książce można znaleźć skany oryginalnych listów. To dużo mówi o ich nadawcach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, można zobaczyć charakter ich pisma, bo większość była pisana ręcznie :)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)