poniedziałek, 9 kwietnia 2018

"Na skraju załamania" - udany thriller

"Na skraju załamania" B.A. Paris to thriller psychologiczny pokazujący jak łatwo można popaść w paranoję z powodu poczucia winy.

Miała już okazje poznać thriller B.A. Paris - "Za zamkniętymi drzwiami". Byłam pod ogromnym wrażeniem tej książki, tym bardziej że to debiut autorki. Dlatego byłam ciekawa jej kolejnej książki - "Na skraju załamania".

Główną bohaterką jest Cass Anderson, nauczycielka w liceum, która wracając z imprezy na zakończenie roku szkolnego, postanowiła skrócić sobie drogę i pojechać przez las. Była burza, waliły pioruny, dlatego gdy zobaczyła kobietę w zaparkowanym przy drodze samochodzie, nie wysiadła z samochodu, jedynie na chwilę się zatrzymała. Uznała, że kobieta nie potrzebuje jej pomocy, bo by jakoś zareagowała. Następnego dnia Cass przeżywa wstrząs, gdy okazuje się, że znaleziono zwłoki tej kobiety. Co gorsze, ją znała, wprawdzie krótko, ale jednak. Gdyby coś zrobiła, być może zapobiegłaby tragedii.

Od tamtej pory Cass nie może się pozbierać i wyrzucić z pamięci niedawno poznanej znajomej, dręczą ją wyrzuty sumienia. Zaczyna mieć zaniki pamięci, jak jej niedawno zmarła matka, która cierpiała na demencję. Nie pamięta, czy zażyła leki, jaki jest kod do alarmu, który nieświadomie zamówiła, albo gdzie zaparkowała samochód. Takich wpadek jest coraz więcej, dlatego podejrzewa, że albo ma początki demencji, albo popada w obłęd. W dodatku codziennie odbiera głuche telefony i wydaje się jej, że jest wciąż obserwowana.

"Na skraju załamania" to thriller psychologiczny, pokazujący jak łatwo można popaść w paranoję z powodu poczucia winy. B.A. Paris wprowadza pierwszoosobową narrację - historię poznajemy z perspektywy Cass, wczuwamy się w jej lęki i niepokoje, współczujemy jej. Dopiero pod koniec zaczyna się wyjaśniać cała sytuacja, bo poznajemy inną perspektywę. W dodatku powieść skłania do refleksji. Podczas lektury rodzi się pytanie, czy gdy nie można ufać sobie, to można zaufać bliskim?

Autorka umiejętnie kreśli portrety psychologiczne swoich postaci. Cass wydaje się być bezwolna, nie myśli racjonalnie, jest zagubiona z powodu natłoku zdarzeń. Ale z drugiej strony, chce się wyleczyć, funkcjonować normalnie, dlatego bierze coraz więcej leków, by przetrwać kolejny dzień. Wierzy, że to jej pomoże. Matthew wydaje się święty, gdyż znosi dziwne zachowania żony, wspiera ją, próbuje jej pomóc. Podobnie jej przyjaciółka .

Paris umiejętnie buduje napięcie, zataja fakty, by czytelnik nie mógł zbyt szybko dojść do prawdy. W powieści nie brakuje nagłych zwrotów akcji, które zmieniają perspektywę o 180 stopni. Choć fabuła była nieco przewidywalna, to zakończenie mnie zaskoczyło. Nic nie jest takie, jakie się wydawało się na początku. Powieść wciąga niczym ruchome piaski, trudno ją odłożyć na potem, dawno nie zarwałam nocy z powodu książki. Polecam ją miłośników thrillerów psychologicznych i kryminałów.

B.A. Paris (właśc. Bernadette MacDougall, ur. 1958) to brytyjska pisarka pochodzenia francusko-irlandzkiego. Przez 37 lat mieszkała w Paryżu, stąd jej pseudonim literacki. Zadebiutowała powieścią "Za zamkniętymi drzwiami".




2 komentarze:

  1. Bardzo intryguje mnie twórczość tej autorki, więc mam nadzieję, że szybko znajdę na nią czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie znajdź czas, bo warto :) Polecam także jej debiut - "Za zamkniętymi drzwiami" ;)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)