"Finch" Jeffa Vandermeera to powieść dla miłośników fantastyki z elementami kryminalnymi.
Akcja powieści rozgrywa się w Ambergis - mieście ciągłych wojen, powstań i buntów, w którym władzę sprawują szare kapelusze. Grzybowe stworzenia przejęły miasto po niezwykle brutalnym ataku, a jego mieszkańcy stali się niewolnikami. W dodatku zamieszkiwane jest przez kolaborantów (współpracujących z szarymi kapeluszami) i buntowników (sprzeciwiających się okrutnej władzy). W dodatku nic tu nie jest jasne ani kto jest kim, ani czego chcą Grzybowe stworzenia. Jak mówi jeden z bohaterów "każdy z nas jest jednym i drugim".
Detektyw John Finch próbuje zaprowadzić spokój w miejscowości, w której dominują m.in. korupcja i przemoc. Jednak, gdy zostaje mu przydzielona sprawa podwójnego morderstwa, zaczynają się schody. Mężczyznę i szarego kapelusza znaleziono w pustym mieszkaniu. Sprawę komplikuje fakt, że ten drugi został pozbawiony dolnej części ciała. Człowiek leżał na boku i wyciągał lewą dłoń ku dłoni szarego kapelusza. Szary kapelusz leżał twarzą do dołu z rękami rozłożonymi prostopadle do tułowia.
Akcja powieści rozgrywa się w Ambergis - mieście ciągłych wojen, powstań i buntów, w którym władzę sprawują szare kapelusze. Grzybowe stworzenia przejęły miasto po niezwykle brutalnym ataku, a jego mieszkańcy stali się niewolnikami. W dodatku zamieszkiwane jest przez kolaborantów (współpracujących z szarymi kapeluszami) i buntowników (sprzeciwiających się okrutnej władzy). W dodatku nic tu nie jest jasne ani kto jest kim, ani czego chcą Grzybowe stworzenia. Jak mówi jeden z bohaterów "każdy z nas jest jednym i drugim".
Detektyw John Finch próbuje zaprowadzić spokój w miejscowości, w której dominują m.in. korupcja i przemoc. Jednak, gdy zostaje mu przydzielona sprawa podwójnego morderstwa, zaczynają się schody. Mężczyznę i szarego kapelusza znaleziono w pustym mieszkaniu. Sprawę komplikuje fakt, że ten drugi został pozbawiony dolnej części ciała. Człowiek leżał na boku i wyciągał lewą dłoń ku dłoni szarego kapelusza. Szary kapelusz leżał twarzą do dołu z rękami rozłożonymi prostopadle do tułowia.
