poniedziałek, 31 marca 2014

"Walkirie" - poszukiwanie anioła

"Walkirie" to jedna z najbardziej osobistych książek Paulo Coelho, w dodatku bardzo metafizyczna. Łączy w sobie wiarę z magią.

Według mitologii skandynawskiej Walkirie to straszliwe, zbrojne dziewice, jeżdżące konno albo na wilkach po polach bitew lub unoszące się nad nimi jak drapieżne ptaki, zwiastujące śmierć wojownikom, którym dane jest polec, wybierające spośród nich bohaterów, których odprowadzały Odynowi do Walhalli, gdzie im posługiwały w czasie uczt. Przedstawiano je jako skandynawskie mojry tkające losy ludzkie w krwawych jelitach i jako wiedźmy topiące pola bitew we krwi a. płynące łodzią po oceanie krwi, w krwawej. I właśnie te mityczne postacie są bohaterkami powieści Paulo Coelho.

Głównym bohaterem jest Paulo, który postanowił spędzić 40 dni na pustyni, by odnaleźć swojego anioła. W tej wyprawie duchowej towarzyszy mu żona Chris. Jednak najistotniejszą rolę odgrywają tytułowe Walkirie, które znacznie różnią się od mitycznych wyobrażeń. Także zachowania małżonków czasem odbiegają od normy...

niedziela, 30 marca 2014

"Rok 1984" - rządy Wielkiego Brata

"Rok 1984" jest antyutopią, przedstawiającą wizję społeczeństwa wynaturzonego, ograniczającego swobody obywateli.

Istnieją takie książki, które zapadają w pamięć. Do niektórych z nich lubi się wracać i za każdym razem odkrywa się w nich coś nowego. Dla mnie jedną z takich książek jest "Rok 1984" George'a Orwella, który czytałam po raz pierwszy w liceum.

Akcja powieści rozgrywa się w Oceanii, państwie totalitarnym, rządzonym przez Partię, która cały czas inwigiluje swoich obywateli. W każdym domu zainstalowany jest teleekran, który jest jednocześnie nadajnikiem i odbiornikiem. I nigdy nie ma pewności, czy nie jest się podsłuchiwanym. W świecie tym obywatel nie ma prawa do miłości, przyjaźni, lojalności, a wszelkie oznaki ludzkich zachowań są tępione w zarodku. Co więcej, za każdą myślozbrodnię czeka na obywatela surowa kara.

sobota, 29 marca 2014

"Lit-6" - nuklearny terroryzm

"Lit-6" to trzymający w napięciu thriller ekologiczny z elementami science-fiction. Powieść skłania także do refleksji na temat zagrożeń wynikających z użycia broni atomowej.

1 marca 1954 roku na atolu Bikini (Wyspy Marshalla) należącym do Stanów Zjednoczonych, została przeprowadzona pierwsza próba eksplozji termojądrowej. Test nazwany Caste Bravo doprowadził do największej katastrofy ekologicznej wywołanej próbnym wybuchem jądrowym na świecie, a atol Bikini nazwano "drugą Hiroszimą". Nastąpił ogromny opad radioaktywny, który rozszedł się w kierunku zamieszkanych wysp atolu. W konsekwencji doszło do skażenia najbliższych wysp. Jednak najgorsze było to, że mieszkańcy nie wiedzieli o zagrożeniu, przez co wychodzili z domów i obserwowali dziwne zjawisko przypominające śnieg. Następnego dnia zaobserwowano u nich objawy choroby popromiennej. Jednak nie byli oni jedynymi poszkodowanymi, gdyż w chwili eksplozji na Oceanie Atlantyckim, nieopodal "punktu zero" przebywał wtedy kuter japoński "Szczęśliwy Smok". Jak można się domyślić, uderzył w niego opad radioaktywny i wkrótce cała załoga Szczęśliwego Smoka miała mdłości i była chora. Musiało jednak minąć sześćdziesiąt lat, zanim świat zrozumiał, że owego feralnego dnia planeta ludzi stała się o wiele mniej bezpiecznym miejscem. Niestety jest to prawdziwa historia, która stała się punktem wyjścia do fabuły "Litu-6" Risto Isomäkiego.

Akcja powieści rozgrywa się w czasach współczesnych, około 60 lat po tragicznych wydarzeniach na atolu Bikini. Z japońskiego koncernu Yoisikava zostaje skradzione 6 ton izotopu litu, a po strażnikach pilnujących pomieszczenia zostaje krwawa masa. Pracownicy powiadamiają o zaistniałej sytuacji służby specjalne Stanów Zjednoczonych. Sprawę przejmuje Lauri Nuri, agent rządowy fińskiego pochodzenia. Nie wie nawet, że to dopiero początek kłopotów, gdyż wkrótce ginie 180 gramów izotopu plutonu. Substancje te osobno nie stanowią zagrożenia, lecz połączone razem mogą przyczynić się do powstania bomby atomowej... Kto chce posłużyć się tak niebezpieczną bronią i jaki jest jego plan? Czy Lauri Nuriemu uda się powstrzymać tragedię?

piątek, 28 marca 2014

"Nowy drapieżnik" - znakomity debiut

Co by się stało, gdyby człowiek nie był ostatnim ogniwem ewolucji? Na to pytanie odpowiada książka Zbigniewa Zborowskiego "Nowy drapieżnik".

Od najmłodszych lat na lekcji biologii uczą nas, że człowiek nie ma naturalnych wrogów, gdyż jest ostatnim ogniwem łańcucha pokarmowego. Co więcej, żaden gatunek nie ma takiego potencjału, by ewoluować na tyle, by stać się dla nas zagrożeniem. A gdyby jednak taki osobnik się pojawił? Nowy drapieżnik, dla którego ludzie byliby jedynie stadem owiec, na które poluje?

Głównym bohaterem jest Maciek Kinżej, nastolatek od dzieciństwa przykuty do łóżka. Jego choroba jest nieuleczalna, co więcej lekarze nie wiedzą, co mu tak naprawdę dolega. Diagnozy są różne - encyfalopatia, schizofrenia paranoidalna, nieznana postać zespołu Tourette'a, a nawet choroba Parkinsona. Nie ma dla niego lekarstwa. Pewnego dnia, pod wpływem traumatycznego wydarzenia, jego sytuacja diametralnie się zmienia...

wtorek, 25 marca 2014

Zabawne kwiatki z wyszukiwarki [3]

Kolejny raz postanowiłam sprawdzić, jak czytelnicy trafiają na mojego bloga. Wydawałoby się, że wystarczy wpisać jego nazwę do wyszukiwarki. Ale nie zawsze to takie oczywiste. Czasem można trafić przez przypadek, gdyż Google potrafi płatać figle. Jakie wyniki pokazał tym razem?


poniedziałek, 24 marca 2014

"Wybór dramatów" Czechowa

"Wybór dramatów" Antoniego Czechowa zawiera utwory ukazujące życie rosyjskiej inteligencji końca XIX wieku. Niestety opisane historie nie są optymistyczne, wprost przeciwnie. Niemniej jednak warto je poznać.

Niedawno byłam w Teatrze Dramatycznym na spektaklu "Trzy siostry" w reżyserii Małgorzaty Bogajewskiej. Pod jej wpływem pomyślałam sobie, że czytałam tyle opowiadań Antoniego Czechowa, a nigdy nie znalazłam czasu na jego dramaty. Postanowiłam więc to zmienić i poznać jego najsłynniejsze utwory dramatyczne.

"Wybór dramatów" zawiera 5 utworów: "Płatonow", "Mewa", "Wujaszek Wania", "Trzy siostry" oraz "Wiśniowy sad". Mimo że każdy z nich opisuje inną historię, to łączy je jedno - ukazanie życia rosyjskiej inteligencji końca XIX wieku. Przewija się w nich motyw straconych złudzeń, pogrzebanych nadziei, rozczarowania. Co więcej, dramaty te skłaniają do refleksji na temat ludzkiego bytu. Wspomnę jedynie o trzech z nich, które najbardziej przypadły mi do gustu.

niedziela, 23 marca 2014

"Niewidzialne" - kryminał z wątkiem nadprzyrodzonym

"Niewidzialne" Heather Graham to lekki kryminał z wątkiem romansowym i elementami nadprzyrodzonymi. W powieści zostaje przemycony także kawałek historii stanu Teksas.

Stan Teksas jest miejscem, które ma dość burzliwą historię. W XVI wieku był hiszpańską posiadłością. W 1821 roku stał się prowincją Meksyku, jednak przyznano mu autonomię lokalną. Jednak ten status nie do końca podobał się mieszkańcom, dlatego w 1836 roku ogłosili powstanie Republiki Teksasu. Doprowadziło to do konfliktu zbrojnego, z którego najbardziej dramatycznym epizodem powstania stała się bitwa o Alamo (na terenie San Antonio). Wspominam o tym dlatego, że akcja "Niewidzialnych" Heather Graham rozgrywa się właśnie w mieście San Antonio, które kryje w sobie niejedną tajemnicę.

Po ponad 100 latach miasto San Antonio przeżywa kolejny koszmar. Nieznany sprawca podrzuca zmasakrowane ciała młodych kobiet, które zostały uznane za zaginione. Jedno jest pewne, ofiary tuż przed śmiercią odwiedziły okoliczny fort Alamo. W dodatku w zajeździe Longhorn Inn and Saloon w pokoju 207 dzieją się dziwne rzeczy i prawdopodobnie ma to związek z miejscową legendą o tragicznej śmierci Rose Langley...

piątek, 21 marca 2014

"Colorado Kid", czyli jak nie pisać kryminałów

"Colorado Kid" to powieść kryminalna Stephena Kinga, która równie dobrze mogłaby nigdy nie zostać wydana. Świat by na pewno na tym nie ucierpiał.

Powieść kryminalna powinna zawierać w sobie intrygującą historię, tajemnicze morderstwo lub skomplikowaną zagadkę, misterne śledztwo, które prowadzi do zaskakującego finału. Nieodzowne są także nagłe zwroty akcji, które sprawiają, że nic nie jest takie, jakie się wydaje na początku - autor igra z czytelnikiem i robi mu mętlik w głowie. I nawet gdy historia ta jest opowiadana po latach, przez bohaterów zaangażowanych w sprawę, to jest równie emocjonująca. Niestety Stephen King chyba o tym nie wiedział lub zapomniał, gdy pisał powieść "Colorado Kid".

Dwóch doświadczonych dziennikarzy, Vince Teaugue i Dave Bowie, zostaje poproszonych przez praktykantkę Stephanie McCann o opowiedzenie jakiejś niewyjaśnionej tajemnicy, z którą przyszło im się zmierzyć w swojej pracy. Panowie przytaczają historię Colorado Kida, martwego mężczyzny znalezionego na jednej z plaż wyspy Moose-Lookit. Mimo że policja szybko wyciągnęła wnioski odnośnie przyczyn jego śmierci, dziennikarze mieli wątpliwości i rozpoczęli prywatne śledztwo. Dziennikarze spróbowali odtworzyć godzina po godzinie ostatni dzień życia tego tajemniczego mężczyzny.

środa, 19 marca 2014

Ulubieni autorzy:
Lee Goldberg

Kolejnym bohaterem mojego cyklu "Ulubieni autorzy" jest Lee Goldberg, autor serii książek o detektywie Monku.

Lee Goldberg jest przede wszystkim amerykańskim scenarzystą, a dopiero potem pisarzem. Napisał kilka odcinków serialu o detektywie Monku. Twórcą postaci Monka był Andy Breckman, który stworzył pilot serialu. Potem scenarzyści się zmieniali, a jedynym z nich był właśnie Goldberg. Po sukcesie filmowym postanowił wydać serię książek z detektywem Monkiem.

Zadebiutował w 2006 roku powieścią "Detektyw Monk i straż pożarna". I chyba sam nie przypuszczał, że książki tak się spodobają, że powstanie cała seria, która obecnie liczy 15 powieści. Niestety Lee Goldberg postanowił poprzestać na tej liczbie i przekazał pałeczkę swojemu koledze Hy Conradowi, który także pisał scenariusze do kilku odcinków serialu.

wtorek, 18 marca 2014

"Pod napięciem" - świetny thriller psychologiczny

"Pod napięciem" to prawdziwie elektryzujący thriller psychologiczny, z wartką akcją i misterną intrygą, który zapada w pamięć na długo.

Prąd elektryczny jest jednym z ważniejszym odkryć, ale także bardzo zdradzieckim. Chwila nieuwagi, zwarcie, brak izolacji kabla elektrycznego czy nawet zetknięcie z wodą może doprowadzić do porażenia. Przy dużym natężeniu prowadzi to do śmierci. Co więcej, prąd w rękach szaleńca może być bardzo niebezpieczną bronią. Przekonali się o tym bohaterowie powieści Jeffery'ego Deavera "Pod napięciem".

W Nowym Jorku dochodzi do fali zamachów, w których sprawca posługuje się potężną bronią - miejską siecią energetyczną. Skutki jego działań są niewyobrażalne, potrafi bowiem manipulować przesyłem energii w taki sposób, by wywołać bardzo silny łuk elektryczny oraz zamienić metalową klamkę u drzwi czy windę w śmiertelną pułapkę. Czy miasto opanowała nowa grupa antyterrorystyczna?

poniedziałek, 17 marca 2014

"Woody Allen" - rozmowy Erica Laxa z Woodym Allenem

Dlaczego Allen uwielbia aktorstwo Marlona Brando, Roberta De Niro czy Scarlett Johansson? Co ceni w Bergmanie czy Fellinim? Jakie są jego ulubione filmy? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziemy w książce "Woody Allen" Erica Laxa.

Okładka z 2008 roku
Na początku muszę wspomnieć, że Woody'ego Allena uwielbiam od czasów liceum. Pierwszym filmem, jaki obejrzałam było "Wszyscy mówią kocham Cię" na lekcji angielskiego. I choć wtedy rozumiałam mniej więcej o co chodzi, musical ten zrobił na mnie duże wrażenie. Od tamtego czasu powoli zaczęłam poznawać świat tego nietuzinkowego reżysera, jego specyficzne poczucie humoru i wszechobecną ironię. Z każdym filmem odkrywać w nim coś nowego. Do moich ulubionych należą: "Wszystko gra" (motyw zbrodni bez kary), "Scoop - gorący temat" (motyw detektywistyczny z groteskowym zakończeniem), "Morderstwo na Manhattanie" (motyw kryminalny), "Vicky Cristina Barcelona" (w klimacie Almodóvara). Dlaczego o tym wspominam? Z racji tego, że fani tego Woody'ego Allena powinni zapoznać się z niezwykłą biografią stworzoną przez Erica Laxa, zatytułowaną "Woody Allen. O sobie samym" lub "Woody Allen. Rozmowy".

Czym różni się ta biografia od innych? Otóż stanowi zapis  wywiadów, które zostały przeprowadzone przez Erica Laxa w latach 1971-2007. Ta książka jest albumem, na który złożyło się pół życia Woody Allena, począwszy od 1971 roku. (...) Od trzydziestu sześciu lat mam przyjemność obserwowania z bliska ewolucji tego artysty.

niedziela, 16 marca 2014

"Dotyk zła", czyli Maggie O'Dell w akcji

"Dotyk zła" to pierwsza część cyklu o Maggie O'Dell, agentce specjalnej FBI, która zajmuje się tworzeniem portretów psychologicznych morderców.

Miałam już okazję poznać próbkę możliwości Alex Kavy za sprawą thrillera "Cienie nocy", który napisała wspólnie z J.T. Ellison oraz Eriką Spindler. Była to jedna historia złożona z 3 części, za którą odpowiadała inna autorka. I to właśnie jej część książki spodobała mi się najbardziej. Powieść ta skłoniła mnie do zapoznania się z serią o Maggie O'Dell.

Miasteczko Platte City w stanie Nebraska przeżyło niedawno koszmar. Trzech młodych chłopców zostało brutalnie zabitych przez seryjnego mordercę, którym okazał się Ronald Jeffreys. Na szczęście został on schwytany i skazany na śmierć. Po jego straceniu mieszkańcy odetchnęli z ulgą i mogli cieszyć się odzyskaną sielanką. Niestety nie na długo. Zaledwie trzy miesiące po tych dramatycznych wydarzeniach znaleziono ciało kolejnego chłopca - Danny'ego Alvereza. Co gorsza, został on zabity w ten sam sposób, co ofiary Jeffreysa.

sobota, 15 marca 2014

"Kosogłos", czyli wojna z Kapitolem

"Kosogłos" to ostatnia część trylogii Suzanne Collins, w której opisana jest otwarta walka rebeliantów państwa Panem z Kapitolem.

Tworzenie recenzji ostatniej części cyklu jest arcytrudne, uniknięcie spoilerów nie jest możliwe. Z racji tego, osoby, które nie czytały poprzednich części "Igrzysk śmierci" (a mają zamiar), powinny najpierw się z nimi zapoznać, a dopiero potem z moją recenzją.

Akcja powieści rozgrywa się w państwie Panem, okrutnym i nieprzyjaznym miejscu, które powstało na ruinach Ameryki Północnej. Na samym środku znajduje się Kapitol, który otacza 12 dystryktów. Ich mieszkańcy są zmuszani do krwawej daniny. Do niedawna odbywały się tam Głodowe Igrzyska, podczas których 12 chłopców i 12 dziewczyn w wieku 12-18 lat stawali do walki na śmierć i życie. Mogła wygrać tylko jedna osoba, reszta ginęła z rąk uczestników. Wszystko transmitowane było przez telewizję, ku uciesze Kapitolu. Jednak mieszkańcy Panem mieli dość takiego życia i postanowili powstać przeciwko władzy...

czwartek, 13 marca 2014

Czym są "Zasady śmiesznego zachowania"?

"Ci co mówią, że mają wszystko gdzieś, właśnie nie mają wszystkiego gdzieś... bo ci, co mają wszystko gdzieś, tego nie mówią" - takim mottem opatruje swoją książkę Emil Hakl. Czy oznacza to, że jego bohater ma wszystko gdzieś?

Jak zdefiniować określenie śmieszne zachowanie? Sposób bycia/postępowanie, które bawi, jest tematem drwin. Tymczasem zachowanie bohatera Emila Hakla jest żenujące i niepoważne. Raczej nie ma w nim nic zabawnego.

Tytuł powieści - "Zasady śmiesznego zachowania", jest trochę złudny, gdyż przywodzi na myśl poradnik. Jednak książce tej daleko do poradnika. To raczej intymna spowiedź bohatera - 50-letniego Honzy, który przechodzi kryzys wieku średniego. Powieść podzielona jest na 3 części, będące 3 obrazkami z życia bohatera: "Dawaj wyżej!", "Zasady śmiesznego zachowania" oraz "Cmentarz na plaży".

środa, 12 marca 2014

"Marzyciele i pokutnicy" - przestroga dla marzycieli

Jaka jest cena naszych marzeń? Czy nie jest ona zbyt wygórowana? Na te pytania odpowiada zbiór "Marzyciele i pokutnicy" Krzysztofa Spadły.

Na pewno każdy zna powiedzenie: uważaj, o czym marzysz, bo może się spełnić. Marzenie mogą obrócić się przeciwko nam. Przeistoczyć się w coś, czego tak naprawdę nie chcieliśmy. Pewien człowiek marzył o nowym samochodzie, jednak nie miał 60 tysięcy złotych. Pragnął tego tak usilnie, że los mu postanowił pomóc. Pewnego dnia, jego żona zginęła w wypadku. Okazało się, że miała polisę na życie właśnie na kwotę, która była potrzebna na zakup samochodu. Jak można się spodziewać, nie tego chciał ten mężczyzna. Jak widać, zdarza się, że musimy słono zapłacić za nasze marzenia. Jak jest ich cena, dowiedzieli się bohaterowie antologii Krzysztofa Spadły.

"Marzyciele i pokutnicy" to zbiór 10 opowiadań z kilku gatunków fantastyki (horror, fantasy, science-fiction), obyczajówki oraz thrillera. Tematyka jest różnorodna, ale jeden motyw przewodni - marzenia, za które trzeba odpokutować. Choć opowiadania te dzieją się we współczesnej Polsce, to skrywają w sobie mroczne oblicze świata.

poniedziałek, 10 marca 2014

"W pierścieniu ognia", czyli Katniss kontra Snow

"W pierścieniu ognia" to druga część trylogii Suzanne Collins, w której opisane są zmagania  mieszkańców futurystycznego państwa Panem z dyktaturą.

Tworzenie recenzji kontynuacji nie jest proste. Nie sposób uniknąć spoilerów, gdyż już sam początek wprowadzenia zdradza zakończenie poprzedniej części. Dlatego, jeśli ktoś nie czytał "Igrzysk śmierci" (a ma zamiar) powinien najpierw się z nimi zapoznać, do czego gorąco zachęcam.

Dla przypomnienia akcja powieści dzieje się w państwie Panem, okrutnym i nieprzyjaznym miejscu, które powstało na ruinach Ameryki Północnej. Na samym środku znajduje się Kapitol, który otacza 12 dystryktów. Ich mieszkańcy są zmuszani do krwawej daniny. Co roku odbywają się Głodowe Igrzyska, podczas których 12 chłopców i 12 dziewczyn w wieku 12-18 lat staje do walki na śmierć i życie. Może wygrać tylko jedna osoba, reszta zostaje zabita przez uczestników. Wszystko transmitowane jest przez telewizję, ku uciesze Kapitolu.

niedziela, 9 marca 2014

"Historie, w których nic się nie dzieje" - czy rzeczywiście nic?

"Historie, w których nic się nie dzieje" Igora Kulikowskiego to niezwykle klimatyczne opowiadania. Wyłania się z nich świat niespełnionych oczekiwań, lęków oraz małych rzeczy, które tylko z pozoru nic nie znaczą.

Nie przepadam za opowiadaniami, a gdy już po nie sięgam, to są to zazwyczaj opowiadania kryminalne. Przyczyną mojej niechęci jest to, że jeszcze nie zdążą się zacząć, a już się kończą. Zawsze pozostaje pewien niedosyt, że można było przedłużyć tę opowieść. Dla mnie to próbki czyjegoś talentu. Prawdziwy popis kunsztu możliwy jest jedynie w powieści. Czy rzeczywiście tak jest?

"Historie, w których nic się nie dzieje" to zbiór 15 opowiadań Igora Kulikowskiego w klimacie vintage. Tytuł książki jest dość mylący, gdyż sugeruje, że w utworach tych nic się nie dzieje. Tak naprawdę dzieje się i to dużo, jednak w głowach opisywanych postaci. Utwory te noszą dziwne tytuły, takie zwyczajne - np. "Muchomor ze szkła", "Zwyczajny śnieżny dzień", "Polowanie na obłoki", "Obrazki z wydmami", "Śnieg na ulicy Cynamonowej".

piątek, 7 marca 2014

"Bo śmierć to dopiero początek" - niebezpieczne marzenie

"Czy zrealizowane marzenia zawsze okazują się czymś pięknym? Czy urok niektórych pragnień nie tkwi właśnie w tym, że są wyłącznie pragnieniami?" - takie dylematy ma bohaterka powieści Sylwii Błach "Bo śmierć to dopiero początek".

Jak wiele osób uważa, że ma talent pisarki i marzy, by ich prace ukazały się drukiem. A ilu takim osobom się udaje zaistnieć? Wysyłają swoje teksty do wydawnictw, czekają w napięciu na werdykt, który zwykle jest wyrokiem - nie nadajesz się, nie tego oczekujemy, rynek jest przesycony takimi książkami. Pozostaje wydać książkę własnym sumptem. Jest to jednak ryzykowne, gdyż mogą się nie zwrócić zainwestowane pieniądze. Właśnie z taką patową sytuacją mamy do czynienia w powieści Sylwii Błach "Bo śmierć to dopiero początek".

Główną bohaterką jest Malwina, która postanawia wydać swoją pierwszą książkę - o wampirach. Wspiera ją w tym mama Jadwiga, która po śmierci męża wymaga ciągłej opieki. Niestety młoda pisarka spotyka się z odmownymi odpowiedziami ze strony wydawnictw. Jedynym wyjściem jest self-publishing, ostatnio bardzo modna forma wydawnicza. Kobiety nie są zamożne, ledwo wiążą koniec z końcem. Mimo to decydują się na desperacki krok. Książka trafia do księgarń, jednak nie odnosi zamierzonego sukcesu. Widać ta tematyka się już przejadły czytelnikom. Malwina pomału traci nadzieję, że coś się zmieni. Upór obu kobiet powoli przeradza się w obsesję. Ich celem staje się wypromowanie książki za wszelką cenę...

środa, 5 marca 2014

Ulubieni autorzy:
Agatha Christie

Kolejną bohaterką mojego cyklu "Ulubieni autorzy" jest Agatha Christie - nazywana Królową kryminału.

Agatha Christie (1890-1976) była angielską pisarką, specjalizującą się głównie w powieściach kryminalnych. Choć pisała także powieści obyczajowe jako Mary Westmacott, które cieszyły się dużą popularnością.

Napisała ponad 90 powieści i sztuk teatralnych. Stała się najlepiej sprzedającą się pisarką wszech czasów. Wydano ponad miliard egzemplarzy jej książek w języku angielskim oraz miliard egzemplarzy przetłumaczonych na 45 języków.

wtorek, 4 marca 2014

"Igrzyska śmierci", czyli walka na śmierć i życie

Powieść Suzanne Coliins zmusza do refleksji na temat granic człowieczeństwa oraz tego, ile jesteśmy w stanie zrobić, by przeżyć.

Do tej pory omijałam science-fiction szerokim łukiem. Jakoś nie przekonują mnie wizje przyszłości, w których prym wiodą wymyślne maszyny itd. Wolę, gdy w powieści opisywana jest nasza rzeczywistość, może być z domieszką fantastyki. Jednak gdy zobaczyłam ekranizację "Igrzysk śmierci" w reżyserii Gary'ego Rossa, zmieniłam zdanie (recenzja). Tak mi się spodobała, że oglądałam ją aż 3 razy. I pod jej wpływem postanowiłam przeczytać książkę Suzanne Collins.

Państwo Panem jest okrutnym i nieprzyjaznym miejscem, które powstało na ruinach Ameryki Północnej. Na samym środku znajduje się Kapitol, który otacza 12 dystryktów. Ich mieszkańcy są zmuszani do krwawej daniny. Co roku odbywają się Głodowe Igrzyska, podczas których 12 chłopców i 12 dziewczyn w wieku 12-18 lat staje do walki na śmierć i życie. Może wygrać tylko jedna osoba, reszta zostaje zabita przez uczestników. Wszystko transmitowane jest przez telewizję, ku uciesze Kapitolu.

niedziela, 2 marca 2014

"Podróż zimowa", czyli granice zemsty

Do czego może posunąć się człowiek z powodu nieszczęśliwej miłości? Na to pytanie odpowiada "Podróż zimowa" Amélie Nothomb.

"Podróż zimowa" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Amélie Nothomb. Do niedawna nawet nie wiedziałam o jej istnieniu. Jej dzieło można spokojnie nazwać nowelą, ma bowiem raptem 96 stron. Mimo małej objętości, postanowiłam dać jej szansę. Czy było warto?

Głównym bohaterem jest Zoil, pracownik socjalny paryskiej elektrowni. W swojej pracy spotyka różnych ludzi, którym stara się pomóc. Pewnego dnia poznaje dwie kokiety - Astrolab oraz Alénior, które mieszkają na poddaszu jednej z kamienic w jego rewirze. Jedna z nich robi na nim duże wrażenie, wprost nie może przestać o niej myśleć. Jest jednak pewien problem, którego nie sposób rozwiązać. Załamany Zoil planuje straszliwą zemstę, w której realizacji potrzebny jest samolot z pasażerami na pokładzie...